knieja bullet Co szumi w kniejach
Filmy
Og這szenia
Forum dyskusyjne
Galerie zdj耩
Opowie軼i z kniei
Kuchnia my郵iwska
Kalendarz
Znalezione w sieci
Kynologia
Akty § Prawne
 
Strona g堯wna
 
 
 
 
 
 
Og這szenia
login: has這:
Zapomnia貫m has豉 Zarejestruj si!
     
« Opowiadania 這wieckie

Ku przestrodze


Nadesz豉 zima. Po listopadowych przymrozkach, grudzie by ciep造 i mokry. Dopiero w styczniu nasta造 silne mrozy i zacz掖 pada wielki 郾ieg. Skorupa zmarzni皻ej ziemi pokryta p馧metrow warstw 郾iegu bardzo utrudnia豉 zwierzynie znajdowanie pokarmu, po miesi帷u takiej pogody g堯d zacz掖 jej zagl康a w oczy. Lutowa pe軟ia przywita豉 las ponow i pi皻nastostopniowym mrozem.
Wyjecha do lasu tu po po逝dniu tak 瞠by zd捫y jeszcze przed zmierzchem sprawdzi znajome przesmyki. Od kilku tygodni w obwodzie widywa trop bardzo du瞠go ody鎍a, ale zawsze, kiedy wydawa這 si, 瞠 ju zna jego marszrut, dzik zmienia j, albo znika na kilka dni na terenie s御iedniego obwodu. Tym razem obchodz帷 j瞛yk bagnistego parowu, zaro郾i皻ego olch i 這z, wrzynaj帷y si w wysoki sosnowy starodrzew, od razu spostrzeg r闚 wygnieciony w 郾iegu przez id帷ego dzika. Trop by, wielki i tylko lekko przysypany oki軼i spadaj帷 z drzew. Doszed do wniosku, 瞠 zwierz musia zalec w parowie. Spodziewa si ze odyniec ruszy z ostoi po swoim tropie. Sprawdzi wiatr i przygotowa sobie stanowisko w odleg這軼i kilkudziesi璚iu metr闚 od tropu, przy krzywej so郾ie. Przed sob mia ma造 鈍ierczek. Wyci掖 kilka ga陰zek zas豉niaj帷ych widok. Odgarn掖 郾ieg pod nogami, jeszcze raz sprawdzi wiatr, usiad na sto趾u, plecami opar si o drzewo a przed sob wbi w 郾ieg podp鏎k. Sztucer po這篡 na kolanach i zamar w bezruchu. Zapad zmierzch. Po godzinie wygwie盥穎ne niebo poja郾ia這 a na 郾iegu pojawi造 si d逝gie cienie. Czas najwy窺zy, to ksi篹yc zacz掖 wychyla si nad wierzcho趾i drzew. Przed sob mia jasny pas szerokiej le郾ej przecinki, po prawej opadaj帷e w d馧 zbocze parowu poro郾i皻e olch a dalej g御zcz 堯z poprzetykanych uschni皻ymi i po豉manymi kikutami drzew. Z lewej r鏀 stary sosnowy las z podszytem 鈍ierk闚 i d瑿闚.
Przymkn掖 oczy. Oddech skraplaj帷y si na w御ach zamarza tworz帷 ma貫 sopelki. Nas逝chiwa. Dzwoni帷a cisza mro幡ej nocy przerywana tylko dalekim ujadaniem psa wprowadzi豉 go w stan odr皻wienia. Po jakim czasie zacz掖 odczuwa coraz wi瘯szy ch堯d. Jakby dla potwierdzenia t篹ej帷ego mrozu
w lesie rozleg si huk p瘯aj帷ego drzewa a potem z daleka dobieg przeci庵造 d德i瘯 p瘯aj帷ego na jeziorze lodu. Zacz掖 go morzy sen. Obliza wargi, sople lodu zwisaj帷e z w御闚 rozpu軼i造 si na j瞛yku, to go otrze德i這. Ksi篹yc wisia wysoko, nadaj帷 wszystkiemu niebieskawy odcie. Spojrza na zegarek, by豉 prawie dwudziesta pierwsza.
I w豉郾ie wtedy wyra幡ie us造sza trzask p瘯aj帷ej ga喚zi. Po chwili w dole pomi璠zy olchami zamajaczy豉 czarna plama. Bez lornetki wiedzia, 瞠 to odyniec, na, kt鏎ego czeka. Powoli uni鏀 bro. Serce zacz窸o gwa速ownie przyspiesza. Tymczasem dzik powoli zatrzymuj帷 si, co kilka metr闚 zbli瘸 si do przecinki. Wreszcie przed sam lini stan掖 na dobre, nas逝chiwa. Przy這篡 bro do ramienia. Krzy lunety, jak ju tyle kro, spocz掖 na komorze zwierza. Powoli wstrzymuj帷 oddech 軼i庵n掖 spust. W tym samym momencie dzik zrobi krok do przodu. Uderzenie kuli zla這 si z g這sem wystrza逝 w jeden d德i瘯. Dzik zareagowa zwrotem w lewo i wielkimi susami przeci掖 na skos otwart przestrze przecinki.
Po chwili znikn掖 mi璠zy 鈍ierkami, zapad豉 cisza, tylko raz us造sza jak by g喚bokie westchni璚ie. Dr膨cymi r瘯oma zarepetowa bro i ruszy w stron tropu. Nie musia wyjmowa latarki, na 郾iegu by這 wyra幡ie wida drog ucieczki ody鎍a. Ruszy za nim powoli wypatruj帷 郵ad闚 farby. Przeszed przecink i zag喚bi si w starodrzew omijaj帷 skupiska 鈍ierk闚, mniej wi璚ej po stu metrach id帷 za tropem zaniepokoi si, nigdzie nie by這 wida farby, a dzik ju nie szed wielkimi susami. Trop skr璚a w stron g瘰tego fragmentu podszytu 鈍ierkowego. Postanowi okr捫y k瘼 drzew. Gdy ruszy, pasek sztucera zaczepi o wystaj帷 z pod 郾iegu ga陰, odwr鏂i si 瞠by go odczepi i w tym momencie us造sza 這mot ga喚zi i k豉panie szabel szar簑j帷ego ody鎍a. Szarpn掖 bro, skr璚i cia這 i z pod pachy wypali prosto w 貫b nadbiegaj帷ego dzika. Obaj padli w 郾ieg. Poczu uderzenie w udo, straci przytomno嗆. Ockn掖 si po chwili, brakowa這 mu powietrza, le瘸 przywalony cielskiem dzika. Wielkim wysi趾iem wydosta si na wierzch. Trz御 si ca造. Po chwili, gdy och這n pr鏏owa wsta. Poczu, 瞠 noga odmawia mu pos逝sze雟twa. Powoli zbada d這ni udo, na szcz窷cie okaza這 si, 瞠 jest ca貫, to tylko pot篹ne st逝czenie. Po kilku minutach wsta i powoli powl鏦 si w stron samochodu. Gdy szed robi sobie wyrzuty, przecie jest do鈍iadczonym my郵iwym, dlaczego zaraz po strzale poszed do dzika i to tak du瞠go, dlaczego nie poczeka, dlaczego nie poprosi kolegi o pomoc, dlaczego nie wzi掖 psa. Mo瞠 zgubi豉 go rutyna? Cz這wiek uczy si do ko鎍a 篡cia, tylko, 瞠 ta nauka mog豉 kosztowa zbyt drogo. Dlatego to opowiadanie potraktuj drogi czytelniku, jako przestrog. To wszystko zdarzy這 si naprawd zim 2005 roku, a dzik po odci璚iu medalowych szabel wa篡 135 kilogram闚. Jego sk鏎a na pami徠k przygody le篡 do dzi w sieni pewnej le郾icz闚ki, a dla autora le篡 tam ku przestrodze.




Jacek Hauler
Czapla 2006

autor: jacek-h1
Wydrukuj Wydrukuj

 
O nas kontakt Kontakt reklama Polityka prywatno軼i Reklama strona g堯wna Strona g堯wna
Copyright © 2002 - 2023 knieja.pl.