Przyjęcie do koła???

Rozmowy na tematy aktualne, problemowe, niewygodne

Moderator: Cyzio

Postprzez szymon » 20 października 2009, 09:59

"reszcie"
szymon
ponad 1000 postów!
ponad 1000 postów!
 
Posty: 1004
Dołączył(a): 24 lutego 2006, 11:42
Lokalizacja: Z "zagranicy" ;)

Postprzez Reznik » 20 października 2009, 10:06

że stare wapniaki boją się jakichkolwiek zmian, reform. Wszelkie unowocześnianie związku jest nie możliwe. Zamiast otwierać się na nowe wyzwania, nowe techniki, nowe pomysły - to nic, PZŁ wybrał stagnację.

Pytasz się i co z tego. Dokładnie takie podejście I CO Z TEGO, że nie przyjmujemy nowych (bo mamy swoich, kumpli i rodziny), I CO Z TEGO, że jesteśmy w tyle od pozostałych i nic nie robimy by to zmienić; I CO Z TEGO jak nam jest dobrze i MY tego nie zmienimy!
Reznik
 
Posty: 9
Dołączył(a): 19 października 2009, 12:05

Postprzez Reznik » 20 października 2009, 10:09

Hehe,

widzę ze cytat rozbawił niektórych. Ale po formie odpowiedzi widać, że widzicie problem i jest Wam z tym dobrze, nie chcecie tego zmieniać. Taka postać Wam odpowiada.
Reznik
 
Posty: 9
Dołączył(a): 19 października 2009, 12:05

Postprzez Wilderer » 20 października 2009, 10:36

Oczywiście!
My "wapniaki" nie chcemy bandy zarozumiałych młokosów, którym wydaje się że wszystkie rozumy pozjadali, a nie rozróżniają Koła od PZŁ.
To że jakieś tam koło ma plan odstrzału taki jak załaczony to wynik lepszej lub gorszej pracy tych "wapniaków". Dlaczego więc ci wapniacy mieli by się dzielić? Bo ktoś akurat ma taki kaprys?

Mimo że u mnie jest plan większy niż ten załączony i niejednokrotnie jest problem z jego wykonaniem mój głos miałbyś "na nie".
I nie dlatego ze nie chce się dzielić tym planem tylko dlatego, że z tego co zdązyłeś napisac wynika że nie podoba mi się twoje towarzystwo na polowaniu i dlaczego miałbym polować w twoim towarzystwie skoro ono mi nie odpowiada.
Wilderer
 

Postprzez Reznik » 20 października 2009, 10:50

Wilderer! Ja się nie pytam o Twoj głos na tak, czy nie, ja się nie staram przypodobać komukolwiek. To co napisałem nie musi się podobać - tak to wygląda. Nie jesteśmy kolegami, więc personalne wycieczki odłóżmy na bok.

Widzisz, my "młokosy" tak postrzegamy was "wapniaków". A nic nie robicie, by zmienić swój wizerunek.

A to jest tak, że ryba psuje się od głowy....
Reznik
 
Posty: 9
Dołączył(a): 19 października 2009, 12:05

Postprzez MARCO_KNIEJA » 20 października 2009, 10:54

Koledzy Prawda jest taka że jeśli klient jest Normalny i gada jak człowiek i jasno się określa to nie ma problemów , ale jeśli przychodzi i zaczyna rozmowę a może bym chciał do koła a może by załatwić i tak od razu to sami wiecie ze klient jest jakiś niezdecydowany chciałby ale nie wiem to pożytku z niego żadnego nie będzie ... Darz Bór
MARCO_KNIEJA
 
Posty: 19
Dołączył(a): 19 października 2009, 10:53
Lokalizacja: Kcynia

Postprzez Wilderer » 20 października 2009, 11:19

Personalne wycieczki odłoże na bok bo widze że nie za bardzo rozumiesz słowo pisane. To że kolegami nie jesteśmy to oczywiste. Co do głosu na tak czy nie to... aa, tego tez nie zrozumiesz.

Co do ryby... Moze i psuje się od głowy, ale martwa. Koło zaś to organizm żywy a takiemu zagrażają wszelkiej maści i rodzaju szkodliwe drobnoustroje. Rola zarządu polega m/n na tym zeby nie dopusciść tych drobnoustrojów do zdrowego organizmu :) :) :)
Wilderer
 

Postprzez Reznik » 20 października 2009, 11:27

żenada
Reznik
 
Posty: 9
Dołączył(a): 19 października 2009, 12:05

Postprzez Wilderer » 20 października 2009, 11:29

Jestem tego samego zdania :)
Wilderer
 

Postprzez MARS » 20 października 2009, 12:08

Czasem jak się popatrzy na niektóre koła i osoby do nich wstępujące to się nasuwa analogia do takiego autobusu dość mocno zapełnionego. Na przystanku drzwi się otwierają i jak ktoś chce wejść to słychać tylko "nie ma miejsc, nie ma miejsc" Ale osoba uparta powie że może się jeszcze jedno znajdzie i w końcu się do autobusu ładuje. Najsmutniejsze jest to ( podobnie jak w KŁ) że zaraz odwraca się do następnych chcących wejść osób i krzyczy "nie ma miejsc, nie ma miejsc"...
MARS
 
Posty: 544
Dołączył(a): 4 maja 2004, 09:12
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Wilderer » 20 października 2009, 20:45

Ja nie mogę zatrybic innej rzeczy. Co upoważnie Państwa do upubliczniania swego oburzenia na to ze nie zostaliście przyjęci do KŁ?

Skoro kilkudziesięciu (przeważnie) facetów dobrze się czuje i bawi we własnym gronie dlaczego mieliby dopuszczać do tej zabawy innych facetów, w których towarzystwie nie mają ochoty się bawić?
Wilderer
 

Postprzez szymon » 20 października 2009, 21:11

Im chyba chodzi o to, że obecny stan rzeczy propaguje kumoterstwo. Chcieliby chyba, żeby polować mógł każdy kto chce i przejdzie odpowiednie szkolenie a nie tylko ci co znają tego czy tamtego. Problem w tym, że aby polować nie musi jeden z drugim do koła należeć. I po kłopocie. Ja też nie widzę sensu na siłę się pchać gdzie mnie nie chcą.
szymon
ponad 1000 postów!
ponad 1000 postów!
 
Posty: 1004
Dołączył(a): 24 lutego 2006, 11:42
Lokalizacja: Z "zagranicy" ;)

re

Postprzez latin1970 » 22 października 2009, 13:17

Jeżeli jesteś normalnym, nietoksycznym człowiekiem, który posługuje się rozumem to chętnie Cię każde koło przyjmie w poczet członków. :D . Chyba, że żyjesz wedłud zasady, że tylko Ty masz rację to ........ :arrow: i niestety nie ma na to leków. :)
latin1970
 
Posty: 29
Dołączył(a): 16 października 2009, 14:50

Postprzez szymon » 22 października 2009, 14:55

Nie wiem skąd te informacje. Ja akurat nie mogę narzekać, że nikt mnie nie chce przyjąć - nie przyjmują mnie bo się nie staram a nie staram się bo mieszkam w innym kraju. Wiem również, że najprawdopodobniej zostałbym przyjęty do co najmniej jednego koła w mojej dawnej okolicy i równiej najprawdopodobniej tylko dlatego, że członkowie mojej rodziny i członkowie rodziny moich znajomych pełnią tam jakieś funkcje. Zdaje sobie także doskonale sprawę z tego, że bez takich koneksji moje szanse były by bliskie zeru i jeśli w ogóle chciałbym marzyć o przyjęciu do koła, to musiałbym się o to starać, powiedzmy, dłuższą chwilę ;) I nie miałoby znaczenia jakie mam usposobienie bo o tym pewnie nawet nikt nie miałby okaz się przekonać.
Z drugiej jednak strony, tak jak już pisałem, żeby polować członkostwo w kole nie jest potrzebne.
szymon
ponad 1000 postów!
ponad 1000 postów!
 
Posty: 1004
Dołączył(a): 24 lutego 2006, 11:42
Lokalizacja: Z "zagranicy" ;)

Postprzez Stażysta » 22 października 2009, 16:29

Kolego latin1970 Chyba żyjemy w innej strefie czasowej :D Znam dużą grupę myśliwych, dużo kół i to co piszesz wydaje sie dla mnie jak słowa z pięknej baśni z poza światów. Koła nie przyjmują bo nie trzymają sie (koryta-władzy) i nie chętnie zapraszają do siebie nowych, młodych ambitnych myśliwych. Wychodzą z założenia że jest dobrze jak jest.

Kol szymon. Zgadza sie ze nie trzeba należeć do koła aby polować. Ale to nie tylko chodzi o polowanie, to również byciem myśliwym czyli dokarmianie budowa karmików, podsypów kontrola populacji. Mnie osobiście nie rajcuje wykupienie odstrzału np w OHZ.
Stażysta
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do O Czym Szumią Knieje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości